Opowieść o turze. Część trzecia – de profundis clamavi!

taurus pape

Bydło taurus. Krowa z cielakiem nad brzegiem łotewskiego jeziora Pape. źródło: http://lakepape.skroc.pl

Walka o odtworzenie tura nie skończyła się wraz z II Wojną Światową, choć na kilka dekad została zawieszona. Dopiero w połowie lat ’90 poprzedniego wieku powrócono do prac nad przywróceniem tego zwierzęcia naturze. Dzięki osiągnięciom nowoczesnej nauki mamy realną szansę zobaczyć dzikie tury w przeciągu najbliższych dwóch dekad.

Swoisty wyścig w tej dziedzinie rozpoczęli Niemcy. W 1996 roku wystartował Taurus Project prowadzony przez ekologiczną organizację ABU (Arbeitsgemeinschaft Biologischer Umweltschutz). Jak przystało na naszych perfekcjonistycznych sąsiadów zabrali się za poprawianie bydła Hecka. Szczegółowy plan krzyżowań pierwszej turopodobnej rasy z innymi prymitywnymi formami bydła miał na celu wzmocnienie brakujących cech wymarłego przodka. Dodanie do puli genów rasy Hecka materiału od innych pierwotnych linii bydła (takich jak węgierskie szare bydło stepowe czy hiszpańskie walczące byki) odniosło zamierzony skutek. Bydło taurus, bo tak nazwana została nowa rasa, jest wyższe, długonogie, mocno zbudowane w kłębie. Również ubarwienie oraz pochylenie i kształt rogów o wiele bardziej przypomina pierwowzór niż bydło Hecka.

Wysiłek powiódł się nie tylko pod względem wyglądu odtwarzanych zwierząt, ale też ich zachowania. Odporne na choroby i niskiej jakości paszę, dobrze znoszące trudne warunki klimatyczne bydło taurus zostało wypuszczone do kilku rezerwatów w Europie. Można je oglądać między innymi w węgierskim Parku Narodowym Hortobagy, duńskim Rezerwacie Przyrody Lille Vildmose oraz łotewskim Rezerwacie Przyrody Pape.

Taurus_bull_MBD

Dorosły byk taurus w rezerwacie Lippeaue w Nadrenii Północnej – Westfalii. Dzikie bydło o wiele lepiej przystosowało się do podmokło-lesistych warunków panujących na północy kontynentu. źródło: http://lippeaue.skroc.pl

Wyścig nie byłby wyścigiem, gdyby jego lider nie czuł oddechu konkurencji na plecach. Do tej rekonstrukcjonistycznej sztafety co rusz dołączają nowe organizacje i projekty. W 2007 roku wystartował duński TaurOs Project (zwany też Tauros Programme). To interdyscyplinarne przedsięwzięcie skupia się na sekwencjonowaniu genomu prymitywnych europejskich ras bydła, by wytropić genetyczne dziedzictwo tura. Zwierząt urodzonych w ramach tego projektu jest blisko sto sztuk, jednak nie zostały jeszcze wprowadzone do naturalnego środowiska.

To w Polsce padł ostatni tur, więc nic dziwnego, że nasi naukowcy tez zapragnęli mieć swój udział w przywróceniu tego gatunku. W 2008 roku poznańscy naukowcy rozpoczęli proces sekwencjonowania genomu tura w celu jego bezpośredniego sklonowania. Jak widać idą na całość, bo już nie krzyżowanie wsteczne, a właśnie klonowanie ma stać się sposobem na odtworzenie tego gatunku. Na wyniki poczekamy jeszcze trochę, bo ostrożne szacunki polskich specjalistów mówią o narodzinach pierwszego turzątka gdzieś w okolicach 2032 roku…

Taurus_Hortobagy3

Krowa i byk taurus w stepowym węgierskim Parku Narodowym Hortobagy. Zwierzęta adaptowały się do warunków puszty nieco dłużej niż gdzie indziej i do 2010 roku były dokarmiane zimą. źródło: http://hortobagy.skroc.pl

W 2013 roku dołączył najmłodszy zawodnik, Uruz Project. To międzynarodowe przedsięwzięcie kładzie jeszcze większy nacisk na genetyczny aspekt odtworzenia tura. Porównując genomy współczesnych ras bydła oraz ich wymarłego przodka, stosując (w razie potrzeby) najnowocześniejsze metody modyfikacji genów naukowcy mają nadzieję zmniejszyć ilość pokoleń pomiędzy wyjściowymi osobnikami a odtworzonym turem. Warto zaznaczyć, że Uruz Project nie uwzględnia w swych działaniach bydła Hecka jako materiału wyjściowego.

Aurochsfeatures

Do tego dążą naukowcy. Czy zobaczymy takie zwierzęta dziko w polskich lasach? Wszystko na to wskazuje. źródło: http://cechytura.skroc.pl

 

Współczesna nauka daje nam olbrzymie możliwości, a jedną z najciekawszych jest przywracanie wymarłych gatunków. Oprócz bohatera tego artykułu podejmowane są próby sklonowania mamuta włochatego, wilka tasmańskiego czy olbrzymiego nielotnego ptaka moa. Jednak czy takie poprawianie historii ma rację bytu? Czy jest to naprawianie błędów ludzkości, czy zabawa w stwórcę? Jakie jest wasze zdanie – czy poprzestać należy na gatunkach wytępionych przez człowieka? A może dinozaury też zasługują na powrót?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s