Żaby słowiańskiej góry

IMGP2837

Droga na gody pełna jest przeszkód. Ten samiec żaby trawnej szczęśliwie je pokonał.

Masyw Ślęży to wyjątkowe miejsce. Wiedzieli już o tym nasi przodkowie, lokując tam swoje miejsca kultu. Również z przyrodniczego punktu widzenia jest to miejsce niezwykłe. Wilgotne lasy porastające zbocza Ślęży, Wieżycy i Raduni są domem wielkiej liczby płazów, których gody także w tym roku miałem przyjemność oglądać.

Wytropienie godujących płazów okazało się wcale niełatwym zadaniem. Ropuchy szare jeszcze nie rozpoczęły na dobre miłosnych harców. Na Przełęczy Tąpadła, gdzie dokładnie rok temu było tych płazów więcej niż wody odnalazłem jedynie kilka sztuk, dobrze ukrytych w pokrywających dno zbiornika opadłych liściach.

IMGP2590

Ten samiec ropuchy szarej, jako jeden z niewielu, dał się uchwycić poza wodą.

 

Również zalew Sulistrowicki, a właściwie to, co z niego zostało po pęknięciu tamy w 2013 roku, okazał się nietrafioną miejscówką. Mimo, że tydzień wcześniej obserwowałem tam duże ilości żab trawnych, spływających na gody zasilającym go strumieniem. Być może spowodowała to pogoda – było zimno, pochmurnie i deszczowo.

kaskada

Pierwsza kaskada Parku Wenecja. Zaniedbana, owszem. Ale dla płazów to doskonałe warunki.

 

Dopiero Park Wenecja w Sulistrowiczkach okazał się strzałem w dziesiątkę. Ten zespół sztucznych stawów i kaskad założony w początkach XX wieku przez dr Eryka Bohna, jako część miejscowego zakładu leczniczego, przez lata zaniedbań zdziczał, tworząc doskonałe warunki dla rozmnażania się płazów.

Mimo to wytropić bohaterów tego wpisu nie było wcale łatwo. Większość kryła się pod wodą. W szczególności ropuchy szare, które dopiero ściągały na gody, były bardzo skryte. Tylko nieliczne samce udało się uchwycić nad powierzchnią. Jedyna para, jaką zaobserwowałem, siedziała głęboko pod murem najwyższej kaskady. Cóż, przyroda przestrzega swojego własnego rozkładu jazdy i to nie ludzki kalendarz reguluje jej cykle.

IMGP2688

Żaby trawne mają bardzo zmienne ubarwienie. Czarne plamki na szarym tle u tego osobnika należą do rzadkości w Masywie Ślęży.

 

Jednak inny gatunek płazów nie zawiódł, dając się obserwować w szczycie kopulacyjnej gorączki. Żaby trawne, które tak wdzięcznie pozowały do zdjęć, to zwierzęta prowadzące raczej lądowy tryb życia. Do zbiorników wodnych, takich jak w Parku Wenecja, zaglądają przede wszystkim na czas wiosennych godów. Poza tym okresem żyją w wilgotnych lasach i zaroślach, opychając się bezkręgowcami by zgromadzić zapas tłuszczu na długie zimowanie.

IMGP2668

Para żab trawnych w godowym uścisku. Samiec odpuści dopiero po złożeniu skrzeku.

 

Czasami łączą się one w pary już w trakcie wędrówki do miejsc złożenia skrzeku. Szczęśliwy żabi kawaler, który napotka na swojej drodze chętną niewiastę wskakuje na jej plecy i łapie ją pod pachami. Ten uścisk jest tak silny, że samica nie jest w stanie pozbyć się swojego partnera nawet, gdyby chciała. Para rozdziela się dopiero po godach. Konkurencja wśród samców jest tak duża, że walcząc o prawo do zapłodnienia skrzeku czasami topią samicę. Prawa przyrody potrafią być okrutne.

IMGP2676

Jaja żaby trawnej, czyli skrzek, zazwyczaj unoszą się nad powierzchnię wody.

 

Żaby trawne do składania skrzeku wybrały miejsca płytkie i najszybciej się nagrzewające. Dlaczego? Otóż w ciepłej wodzie kijanki rozwijają się o wiele szybciej, dzięki czemu prędko mogą opuścić pełne drapieżników środowisko. Jest to jednak ryzyko.  Gdy brakuje opadów miejsca takie łatwo wysychają. W suchych latach całe pokolenie może zginąć straszną śmiercią.

IMGP2825

Ten kwiat to pasożytniczy łuskiewnik różowy Lathraea squamaria. Wszystkie składniki odżywcze czerpie z drzewa żywicielskiego. Nie wytwarza liści, a zobaczyć go można tylko w okresie wiosennego kwitnienia.

Masyw Ślęży otrzymuje co roku piętnaście centymetrów opadów więcej niż otaczająca go Równina Wrocławska. Tworzy to doskonałe warunki dla płazów. Jednak ze względu na górski charakter tego rejonu mało jest miejsc, w którym zwierzęta te mogą się rozmnażać. W epickiej wędrówce na godowiska zagraża im bardzo wiele – od intensywnego ruchu drogowego po zanieczyszczenie zbiorników wodnych. W perspektywie zbliżającej się do granic Polski chytridomikozy (o której pisałem w poprzednim artykule) może to doprowadzić do zagłady ślężańskich żab. Dlatego tak ważna jest ochrona miejsc rozmnażania się „słowiańskich” płazów, by następne pokolenia mogły poznać te zwierzęta nie tylko z obrazków i artykułów na Wikipedii…

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s