Żaby słowiańskiej góry

IMGP2837

Droga na gody pełna jest przeszkód. Ten samiec żaby trawnej szczęśliwie je pokonał.

Masyw Ślęży to wyjątkowe miejsce. Wiedzieli już o tym nasi przodkowie, lokując tam swoje miejsca kultu. Również z przyrodniczego punktu widzenia jest to miejsce niezwykłe. Wilgotne lasy porastające zbocza Ślęży, Wieżycy i Raduni są domem wielkiej liczby płazów, których gody także w tym roku miałem przyjemność oglądać.

Czytaj dalej

Miejskie Cwaniaki

zwiadowca

Czający się pośród traw zwiadowca gangu błyskawicznie wypatrzył „człowieki” chętne do oddania swoich zapasów. Szybko porzucił wyskubywanie ziaren dojrzewających kłosów trawy na rzecz smaczniejszego pokarmu.

Tym razem więcej oglądania, a mniej czytania, bo warto czasem spojrzeć na świat z perspektywy chodnika…

Czytaj dalej

Wakacje z muchami

trzmiel ziemny bombus terrestris

Trzmiel ziemny Bombus terrestris, skryty pod kwiatem koniczyny. Cudem przeżył noc z dala od ciepła swego podziemnego gniazda.

Lato minęło bezpowrotnie, choć ciepłe jesienne dni wciąż przypominają o okresie niepodzielnego panowania słońca. Gdy po urlopie pozostały już tylko wspomnienia, o wspaniałych chwilach spędzonych na łonie natury przypominają zdjęcia. Dla mnie nie są to panoramiczne ujęcia monumentalnych zachodów słońca czy samotnego jelenia na „górszczycie” niczym w bawarskim landszafcie. To portrety drobnych stworzeń, których na co dzień nie zaszczycamy nawet skrawkiem uwagi (no, może gdy taka istota wpadnie nam do kawy), są dla mnie najcenniejszą pamiątką lata. Do zajrzenia choć na chwilę w ten magiczny mikrokosmos, tak bliski a przecież tak obcy, zapraszam was tym razem.

Czytaj dalej

Anything for love

DSC_0236

Ten samiec, jako jeden z niewielu szczęśliwców, znalazł swoją wybrankę.

Na wielkie spektakle natury można natrafić wszędzie, wystarczy mieć oczy szeroko otwarte. U podnóża góry Ślęży, gdzie wraz z przyjaciółmi świętowałem nadejście wiosny, natknąłem się na wielkie doroczne przedstawienie, które z jednej strony zachwycało, a z drugiej przepełniało smutkiem. Życie i śmierć przeplatały się tam w odwiecznym tańcu.

Czytaj dalej

Oko w Oko, czyli zwierzęta z bliska

perlica sepia1

Perlica sępia Acryllium vulturinum. Mimo groźnego wyglądu to nie drapieżnik, a krewny kury domowej.

Rodzinna wyprawa do zoo zaowocowała spotkaniem oko w oko z jego mieszkańcami, którzy jeszcze niedawno kryli się przed zimnem w ogrzewanych pawilonach. Teraz zwierzęta, zachęcone pierwszymi wiosennymi promieniami słońca, ochoczo ruszyły na wybiegi, dzięki czemu można było przyjrzeć się im naprawdę z bliska.

Czytaj dalej

Jak w San Diego – styczniowa wyprawa do wrocławskiego Zoo

Żeby wybrać się do zoo w styczniu trzeba mieć albo nadmiar czasu, albo kompletnego zajoba na punkcie zwierząt. Wciąż korzystając z dobrodziejstw urlopu, a więc wolnego czasu mając sporo, a na zwierzozajoba cierpiąc od dziecka, wybrałem się do wrocławskiego ogrodu zoologicznego. Zapraszam do przeczytania raportu z wyprawy.

Czytaj dalej